Piłka ręczna Łódź
Łódź kreuje
avatar
Krzysztof Sokołowski
22 listopad 2010 20:25

[WIDEO][FOTO] I liga ChKS spada na 10 miejsce

28.11.2010. (niedziela) godz. 15:00

ChKS Łódź - GKS Olimpia Piekary Śl. 28:33  (15:14)

Źródło: www.handball.pl/Bartłomiej Juszczak (Polskie Radio Łódź)

Olimpia Piekary Śląskie pokonała w wyjazdowym meczu pierwszej ligi mężczyzn łódzki ChKS 33:28, choć do przerwy to łodzianie, głównie za sprawą rewelacyjnie broniącego Patryka Wnuka prowadzili 15:14. Pierwsze dziesięć minut drugiej części meczu także należało do gospodarzy, a mimo to zeszli z boiska pokonani.

O wyniku pierwszej połowy zadecydowały 21. i 22. minuta, kiedy łódzki bramkarz był przeszkodą nie do przejścia dla gości, a miejscowi, za sprawą Marka Urbańskiego i Konrada Witczaka wypracowali sobie przewagę. Konsekwentnie powiększali ją w pierwszych akcjach drugiej części meczu. Kiedy Michał Kulisz wyprowadził ChKS na prowadzenie 16:14, wydawało się, że z olimpijczyków uszło powietrze i za chwilę mecz będzie rozstrzygnięty.

Do niecodziennej sytuacji doszło w 39. minucie, kiedy Urbański w ferworze walki stanął na stopie jednego z arbitrów. Grymas bólu na twarzy sędziego mógł zwiastować przerwę w grze i konieczność ewentualnej zmiany, ale do niej nie doszło. Nastąpiła za to zmiana prowadzenia. Od tej chwili to zawodnicy gości dyktowali warunki gry.

- Bardzo dużo błędów popełniliśmy w tej części gry - powiedział po meczu Marek Urbański z ChKS-u. - Przeciwnik to wykorzystywał, "jechali" z nami konkretnie w ataku, a my w ataku konsekwentnie psuliśmy - dodał. Gospodarze wyszli na dwubramkową przewagę (21:19), ale zawodnicy Olimpii - Damian Biernacki i Dawid Jerczak znaleźli kilka razy sposób na mocnego, tego dnia, w bramce Patryka Wnuka. Błędy łodzian mnożyły się do końca meczu, a na osłodę zaprezentowali swoim kibicom efektowną akcję, w której Konrad Witczak ze skrzydła wrzucił piłkę nad pole bramkowe, a tam znalazł się Grzegorz Gomółka, który wyskoczył szybciej od rywali i z odległości kilku metrów wepchnął piłkę do bramki gości. To był jeden z nielicznych udanych ataków łodzian. W końcówce karty rozdzieliali olimpijczycy, którzy zasłużenie zwyciężyli w tym meczu różnicą aż pięciu goli.

Trener Olimpii Piekary Śląskie - Ryszard Jarząbek: - ChKS to nie był łatwy przeciwnik. To młoda drużyna, dlatego brakuje jej doświadczenia, ale za to są szybcy na kontrach i tego się baliśmy. Pierwsza połowa pokazała, że są dobrą drużyną. Moi zawodnicy popełnili wtedy kilka błędów, ale w drugiej połowie zagraliśmy już mądrzej.

Trener ChKS-u Łódź - Tomasz Walicki: - Nawet z pierwszej połowy nie możemy być za bardzo zadowoleni, a w drugiej części to graliśmy tylko do czterdziestej minuty. Zmiana obrony z 6-0 na 4-2 nie przyniosła oczekiwanego efektu. Jeśli nie wygramy za tydzień to nasza sytuacja będzie już bardzo skomplikowana.

ChKS: Łuczyński K., Wnuk P. - Fałdrowicz R. 1, Łuczyński Ł., Kulisz Mi. 2, Witczak K. 7, Urbański M. 5, Walczak R. 1, Kuśmierczyk M. 4, Gajewski A. 2, Gomółka G. 3, Pieczyński D. 1, Kaczmarek D. 2.

Piekary: Zaborowski A., Kowalczyk D. - Ogórek A. 3, Biernacki D. 7, Smolin M., Chojniak M. 4, Piec P., Wieckowski K., Pakuła T. 2, Jerchel D. 4, Rosół D. 7, Tatz R. 2, Kempys M. 3, Kurzawa T. 1.

Wkrótce foto relacja!

 

Wideo Relacja - ChKS Łódź kontra Olimpia Piekary Śląskie


ChKS - GKS Olimpia Piekary Śląskie

KOMENTARZE 0
avatar

Zobacz też inne aktualności

Dsc 0251

ChKS Politechnika rusza do Tczewa odwrócić złą passę

Zadanie przed łodziankami jest wyjątkowo trudne. Do Tczewa jedziemy walczyć z trzecią obecnie drużyną w I lidze (grupa A), która do tej pory zanotowała dwie porażki - z MKS PR Urbis Gniezno oraz MTS Kw
44407423 589275581489140 6584847075710599168 n

Drużyna ChKS Masters Łódź ropoczęła granie!

Piłka ręczna to sport, który na zawsze pozostaje w sercu zawodników, którzy uprawiali tę dyscyplinę. Tak właśnie jest z zawodnikami, którzy tworzą drużynę tzw. "oldboyów", choć to nazwa dość myląca, bo
Dsc 0139

ChKS PŁ przed kolejnym wyzwaniem. Do Łodzi przyjeżdża zespół z Gniezna

Drużyna ChKS Politechniki Łódzkiej gra w tym sezonie ze zmiennym szczęściem. W meczach przed własną publicznością potrafi wygrać (odpowiednio z MKS Karczew oraz SKF KPR Sparta Oborniki), ale zdecydowan