avatar
Krzysztof Sokołowski
01 grudzień 2010 19:07

[FOTO][WIDEO] ChKS pokonuje SPR Grunwald i awansuje na 9 miejsce w tabeli!

4.12.2010. (sobota) godz. 18:00

ChKS Łódź - SPR Grunwald Ruda Śl. 30:29 (13:15)

Źródło: www.handball.pl/Bartłomiej Juszczak (Polskie Radio Łódź)
ChKS Łódź okazał się na własnym terenie lepszy od Grunwaldu zaledwie o jedną bramkę (30:29). I to bramkę rzuconą na kilka sekund przed końcem meczu, a zdobył ją zawodnik, który miał w tym meczu w ogóle nie zagrać - Rafał Fałdrowicz.

Łódzki rozgrywający z powodu przeziębienia, miał być poza meczową kadrą, ale został w ostatniej chwili do niej włączony. - Jest osłabiony, dlatego od początku wychodzi Grzegorz Gomółka - mówił na kilka minut przed meczem trener Tomasz Walicki. Szybko jednak musiał posłać w bój Fałdrowicza.

Początek spotkania był wyrównany, ale dwie kontry Ślązaków, zakończone udanymi rzutami Macieja Glasnera spowodowały, że Grunwald uzyskał aż trzy bramki przewagi (7:4). Doskonale w bramce przyjezdnych spisywał się Łukasz Borecki, który w całym meczu obronił aż cztery rzuty karne. W ataku szalał Radosław Jankowski (jedenaście bramek).

Nawet kiedy szkoleniowiec ChKSu poprosił o przerwę i po niej łodzianie zbliżyli się na jednego gola, to po chwili znów goście uzyskali większą przewagę. Końcówka pierwszej części meczu należała jednak do ChKS-u. Gospodarze zniwelowali przewagę Grunwaldu do dwóch bramek (13:15 do przerwy).

Wystarczyły dwie akcje w drugiej połowie i na tablicy widniał wynik 15:15, a w 36. minucie za sprawą najskuteczniejszego w łódzkiej ekipie Fałdrowicza łodzianie wyszli na prowadzenie 18:17. Zawodnik ten pewnie wykorzystywał "siódemki" i łodzianie powiększali przewagę.

Było nawet 28:23, ale na dwie minuty i 45 sekund przed końcem już tylko 28:26. W ostatniej minucie znów remis! Piłka po stronie ChKS-u i 25 sekund do końca. Z lewej strony boiska na siódmym metrze stoi Fałdrowicz, piłka trafia do niego, zawodnik robi krok do przodu, wyskakuje i oddaje rzut. Trafił w Boreckiego! Para sędziowska z Radomia nie miała wątpliwości i podyktowała rzut karny.

- Karny nam się należał, była obrona w polu - mówił po meczu Fałdrowicz i dodał - te bramki to dzięki kolegom zdobyłem. Wiele tych karnych wypracował Radosław Walczak , a przy ostatnim ręka mi drżała, bo ten bramkarz wybronił w tym meczu już kilka siódemek, ale rzuciłem nie do obrony i wygraliśmy.

Mecz zakończył się wynikiem 30:29 dla gospodarzy, choć znów nasuwa się porównanie do spotkania w Przemyślu i rzutu karnego w ostatnich sekundach. Arbitrzy łódzkiego meczu zbyt często wskazywali na siódmy metr. Po zawodach usłyszeli nawet taki zarzut od sędziego-sekretarza.

Marcin Księżyk, grający trener Grunwaldu nie mówił jednak o kontrowersjach, ale o niewykorzystanych szansach jego zespołu: - Zmarnowaliśmy przynajmniej dziesięć stuprocentowych okazji. Mamy zawodników, którzy w ubiegłych sezonach trenowali w ekstraklasie, a i tak nie zachowali zimnych głów. Graliśmy falami, raz lepiej, raz gorzej, a na wyjeździe takich meczów się nie wygrywa.

Łodzianie po końcowej syrenie unieśli ręce w górę. Trudno się dziwić. Grunwald wyprzedzał ich w tabeli o jeden punkt i był o jedną pozycję wyżej. Po sobotnim meczu to się zmieniło.

ChKS: Łuczyński K., Wnuk P. - Fałdrowicz R. 11, Gomółka G. 5, Walczak R. 3, Witczak K. 3,  Kulisz Mi. 2, Gajewski A. 2, Kaczmarek D. 2, Urbański M. 1, Łuczyński Ł. 1, Kosik A., Kulisz Ma.

Ruda Śl.: Grzesiczek, Borecki -Jankowski 11, Wodarski 7, Borowiec R. 4, Lenartowicz 3, Glasner 2, Klementowicz 2, Lisowski G., Płonka, Borowiec K., Gansiniec, Lisowski P., Księżyk.


ChKS Łódź vs SPR Ruda Śląska


ChKS vs SPRGrunwald Ruda Śląska

 

 

KOMENTARZE 0
avatar

Zobacz też inne aktualności

Desktop1

Sekcja Tenisa!

Zapaszamy wszystkich chętnych na korzystanie z naszych kortów tenisowych, które są czynne od 8:00-20:00. Nasza sekcja przeznaczona jest dla dorosłych, przedszkolaków, dzieci i młodzieży.Można z nich k
Chks wielkanoc

Zdrowych, Wesołych Świąt Wielkanocnych!

Zdrowych, Wesołych Świąt Wielkanocnych!
91588412 1342013582659358 8495783376953802752 n

Po długiej chorobie dziś w nocy zmarł Kazimierz Fijałkowski

Po długiej chorobie dziśw nocy zmarł Kazimierz Fijałkowski. Były zawodnik naszego klubu,w ostatnich czasach reprezentowałklub w drużynie Mastersów. Dobry Kolega oraz Przyjaciel klubu. Składamy c